Witam wszystkich, starych i nowych czytelników!
Długo mnie tutaj nie było, prawda? Prawie dwa lata bez nowych opowiadań. Jest mi niezmiernie przykro i głupio, ponieważ teraz wiem, że czekaliście na nowe historie. Niedawno poczułam ogromną chęć opublikowania czegoś nowego, zajrzałam na bloga i proszę - wciąż mam nowych czytelników! Ba, mój blog jest polecany na portalach z opowiadaniami o tematyce yaoi (sic! unikam tego słowa jak ognia), co dla mnie jest ogromnym zaskoczeniem. Nigdy nie spodziewałam się, że moje bazgroły pisane bardziej dla mnie, niż dla innych, będą popularne.
A więc dwa lata mnie tutaj nie było, ale - przez te dwa lata nie przestałam pisać. Opowiadań w mniej lub bardziej skończonej formie jest całe mnóstwo, nadal mam pełno pomysłów i postanowiłam, że prawdopodobnie (nie chcę nikogo oszukiwać, więc nic nie obiecuję!) pojawi się tutaj nowe opowiadanie pod koniec miesiąca. Hurra! Co prawda powinnam zaprzątać sobie głowę studiami, szukaniem praktyk, pisaniem prac zaliczeniowych i powolnym myśleniem nad pracą licencjacką, jednak chęć pisania opowiadań wygrała.
Co do tego najnowszego opowiadania - znów będzie o Morrim i Hiro. Mam ogromną słabość do tej dwójki, ostatnio silniejszą nawet, niż do Hyde i Yasu (choć bardzo bym chciała, by ci dwaj panowie także tutaj wrócili).
Chciałabym, żebyście mi troszkę pomogli. Jak? Jeśli nadal zaglądacie na tego bloga i chcecie przeczytać coś nowego (a chcecie tego, prawda?), to ja was bardzo proszę o komentarze pod tym postem. Z jakimiś miłymi słowami wsparcia. Bez motywacji z Waszej strony nie uda mi się tutaj wrócić, więc trzymam za was kciuki!
Miło by było przeczytać jeszcze jakieś Twoje opowiadanie. Wciągnęło mnie od pierwszego rozdziału jak zaczęłam czytać Twój blog.
OdpowiedzUsuńwiesz, że ja zawsze czekam~~
OdpowiedzUsuńWpadłam na tego blooga przypadkiem i bardzo mi się on spodobał. Było mi przykro kiedy zobaczyłam datę ostatniego postu, lecz nadal tu wchodziłam z nadzieją, że wrócisz i powróciłaś. Liczę na kolejne wspaniałe opowiadania tak jak to co przeczytałam, oraz mam nadzieję, że dokończy Blood Cherry. Życzę ci wiernej weny i cierliwości!
OdpowiedzUsuńSerepia
Trafiłam to właśnie chyba przez ten blog, na którym jesteś w polecanych i... gdy tylko zobaczyłam, że piszesz o ABC, dodałam cię do linków u siebie. <3 Nieważne, że przerwa trwała dwa lata. Ważne, że wciąż chcesz pisać i zamierzasz wrócić! Będę czekać z niecierpliwością na nowe opowiadania, a w międzyczasie przeczytam te już opublikowane.
OdpowiedzUsuń