Jestem Cherry, mam 21 lat i studiuję kulturoznawstwo. Między umieraniem ze stresu przed publicznymi wystąpieniami, zwanymi potocznie dość niegroźnie prezentacjami tudzież referatami, pisuję opowiadania o tematyce homoerotycznej, w rolach głównych obsadzając swoich ulubionych muzyków. To moja odskocznia od szarej codzienności i większość moich znajomych nie ma pojęcia, że zajmuję się taką radosną twórczością.
A więc, piszę te opowiadania głównie dla siebie, ponieważ różne obrzydliwie romantyczne pomysły chodzą mi po głowie i czasem muszę to spisać na papierze lub w dokumencie tekstowym, by przestało mnie to męczyć. Gdy okazało się, że są osoby, którym się moje dziwne hobby podoba - postanowiłam zacząć tutaj publikować.
Moja pasja to japoński rock, od mniej więcej 7 lat. Po przejściu obowiązkowej fazy fascynacji An Cafe oraz the GazettE, po wytrzymaniu szyderczych komentarzy ze strony rodziców i puszczeniu mimo uszu uwag w stylu "na pewno ci to przejdzie", nadal z równym zapałem oddaję się swojej pasji. Uwielbiam zespoły z lat 80 i 90, więc większość ukochanych przeze mnie muzyków dobiega 40 albo nawet 50. Moja miłość jest tak okropnie silna, że postanowiłam napisać na ten temat pracę licencjacką, co urzeczywistnię w przyszłym roku.
Piszę opowiadania od mniej więcej 12 roku życia i uważam, że całkiem nieźle mi idzie! Najpierw były wymyślone przeze mnie historyjki, potem fanfiki a propos Harry'ego Pottera, a w rezultacie skończyłam na opisywaniu czułych scen między Japończykami w średnim wieku, którzy przy okazji są muzycznymi geniuszami. Co ten internet robi z ludźmi!
Mam nadzieję, że lektura tego bloga sprawia wam przyjemność! Przynajmniej w połowie tak ogromną, jak mnie pisanie publikowanych tutaj opowiadań. Chętnie wysłucham waszych uwag, sugestii, żali i zarzutów pod adresem moich opowiadań, więc proszę zostawiajcie komentarze! Ja naprawdę nie gryzę.
A jeśli bardzo chcecie dostawać powiadomienia na temat nowych notek, zapraszam na skype: kissthecherry.