21 marca 2015

Koniec hibernacji - od autorki

Witam wszystkich, starych i nowych czytelników!

Długo mnie tutaj nie było, prawda? Prawie dwa lata bez nowych opowiadań. Jest mi niezmiernie przykro i głupio, ponieważ teraz wiem, że czekaliście na nowe historie. Niedawno poczułam ogromną chęć opublikowania czegoś nowego, zajrzałam na bloga i proszę - wciąż mam nowych czytelników! Ba, mój blog jest polecany na portalach z opowiadaniami o tematyce yaoi (sic! unikam tego słowa jak ognia), co dla mnie jest ogromnym zaskoczeniem. Nigdy nie spodziewałam się, że moje bazgroły pisane bardziej dla mnie, niż dla innych, będą popularne.

A więc dwa lata mnie tutaj nie było, ale - przez te dwa lata nie przestałam pisać. Opowiadań w mniej lub bardziej skończonej formie jest całe mnóstwo, nadal mam pełno pomysłów i postanowiłam, że prawdopodobnie (nie chcę nikogo oszukiwać, więc nic nie obiecuję!) pojawi się tutaj nowe opowiadanie pod koniec miesiąca. Hurra! Co prawda powinnam zaprzątać sobie głowę studiami, szukaniem praktyk, pisaniem prac zaliczeniowych i powolnym myśleniem nad pracą licencjacką, jednak chęć pisania opowiadań wygrała.

Co do tego najnowszego opowiadania - znów będzie o Morrim i Hiro. Mam ogromną słabość do tej dwójki, ostatnio silniejszą nawet, niż do Hyde i Yasu (choć bardzo bym chciała, by ci dwaj panowie także tutaj wrócili).

Chciałabym, żebyście mi troszkę pomogli. Jak? Jeśli nadal zaglądacie na tego bloga i chcecie przeczytać coś nowego (a chcecie tego, prawda?), to ja was bardzo proszę o komentarze pod tym postem. Z jakimiś miłymi słowami wsparcia. Bez motywacji z Waszej strony nie uda mi się tutaj wrócić, więc trzymam za was kciuki!

4 komentarze:

  1. Miło by było przeczytać jeszcze jakieś Twoje opowiadanie. Wciągnęło mnie od pierwszego rozdziału jak zaczęłam czytać Twój blog.

    OdpowiedzUsuń
  2. wiesz, że ja zawsze czekam~~

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpadłam na tego blooga przypadkiem i bardzo mi się on spodobał. Było mi przykro kiedy zobaczyłam datę ostatniego postu, lecz nadal tu wchodziłam z nadzieją, że wrócisz i powróciłaś. Liczę na kolejne wspaniałe opowiadania tak jak to co przeczytałam, oraz mam nadzieję, że dokończy Blood Cherry. Życzę ci wiernej weny i cierliwości!

    Serepia

    OdpowiedzUsuń
  4. Trafiłam to właśnie chyba przez ten blog, na którym jesteś w polecanych i... gdy tylko zobaczyłam, że piszesz o ABC, dodałam cię do linków u siebie. <3 Nieważne, że przerwa trwała dwa lata. Ważne, że wciąż chcesz pisać i zamierzasz wrócić! Będę czekać z niecierpliwością na nowe opowiadania, a w międzyczasie przeczytam te już opublikowane.

    OdpowiedzUsuń